JR POGÓRZE v SŁAWI GRABÓWEK 7:3 (2:1)
WTOREK 15.05.2012 r. godz. 19.30 JR POGÓRZE v SŁAWI GRABÓWEK 7:3 (2:1).
SKŁAD: BERGAŃSKI - SZUMLAS (1), MALINOWSKI (2), GOŁDYN (1), KASPRZYK, FRANKOWSKI (1) - ZIELIŃSKI, STĘPIEŃ (2), DĄBROWSKI, MAZUREK.
Spotkanie z drużyną SŁAWI mamy za sobą. Należało ten mecz bezwzględnie wygrać, jeśli chcemy znaleźć się na jednym ze stopni podium. I plan ten został w pełni zrealizowany, chociaż z małymi trudnościami. Nasi przeciwnicy pomimo, że na chwilę obecną zajmują ostatnie miejsce w tabeli potrafią grać w piłkę. Wielokrotnie w przeszłości spotykaliśmy się przy różnych okazjach - więc wiedzieliśmy czego się spodziewać po tej drużynie. Co prawda zdobyty tylko jeden punkt do tej pory przez SŁAWI niektórych mógłby uśpić, więc od początku należało być skupionym i zdyscyplinowanym. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że na ławce trenerskiej SŁAWI usiadł KRZYSZTOF KLUKOWSKI zawodnik drużyny ZMARNOWANYCH TALENTÓW. Ten to ma rozdwojenie - gdzie się wykazać, kogo lepiej kochać. Początek meczu ani zły, ani dobry a My tracimy bramkę po błędzie wielbłądzie jednego z obrońców. Panowie do roboty, bo nie będzie już o co walczyć. Sprawę w swoje ręce biorą obrońcy, którzy w sumie strzelają pięć bramek. Rozpoczyna strzałem z bliskiej odległości Jarek Gołdyn, Michał Frankowski zaskakuje bramkarza z 26 metrów, dwie bramki dokłada Arek Malinowski (jedna się odbiła od jego nogi po strzale Dąbrowskiego), kończy festiwal Bartek Szumlas. Jeszcze w międzyczasie napastnik Tomasz Stępień zmusza bramkarza dwukrotnie do kapitulacji i możemy spokojnie udać się do szatni. Ten mecz pomimo dość wysokiego wyniku był trudnym spotkaniem, akcje jakieś rwane , niespójne, nie wszystko układało się jak należy. Ale właśnie w takich chwilach poznaje się drużynę i jej charakter. Przed meczem mamy nadal kłopoty kadrowe - po meczu tracimy dwóch kolejnych zawodników. Odzywają się niezaleczone do końca kontuzje i będzie problem ze składem w kolejnych meczach. Darkowi i Pawłowi życzymy szybkiego powrotu do pełnej dyspozycji. Będziecie potrzebni w końcówce rozgrywek. Ale nie tylko mecze z Naszym udziałem będą decydowały o ostatecznym układzie tabeli. Wczoraj zwycięsko z kolejnej batalii pomiędzy czołówką wyszły ZMARNOWANE z CHOPINA (3:1), ale już w czwartek i piątek czekamy na dobre dla NAS rozstrzygnięcia. JR POGÓRZE musi skupić się na kolejnym najbliższym spotkaniu i będzie dobrze. Może to być udana wiosna 2012 roku.
PS. Kolejne spotkanie w czwartek 24.05.2012 o godz. 20.30 z drużyną CHECZ GDYNIA.
Tak jak się spodziewałem do końca będzie trwała walka nie tylko o Mistrzostwo, ale również o miejsce na podium. Do grona faworytów dołącza drużyna CHECZY, która pokonała w czwartkowy wieczór dotychczasowego lidera ekipę SKOKU. Przed SKOKIEM zaległe spotkanie z EJSMONDEM i JR-em, a więc coraz trudniejsza sytuacja. Spokojne są ZMARNOWANE liderując na chwilę obecną, ale jeszcze parę meczy do końca. OJ, będzie się działo !!!
Hiszpan, Ty się zajmij ,aby Tomek był zwolniony z pracy, Gołdyn ma zająć się załatwieniem Croucha (bezwzględnie). Kultys zwerifikuj swój plan zajęć, gdyż drużyna jest w potrzebie.

