JR POGÓRZE

JR POGÓRZE v SŁAWI GRABÓWEK 7:3 (2:1)

WTOREK  15.05.2012 r.  godz. 19.30     JR POGÓRZE  v  SŁAWI  GRABÓWEK   7:3  (2:1).

SKŁAD: BERGAŃSKI  - SZUMLAS (1), MALINOWSKI (2), GOŁDYN (1), KASPRZYK, FRANKOWSKI (1)  -  ZIELIŃSKI, STĘPIEŃ (2), DĄBROWSKI, MAZUREK.

Spotkanie z drużyną SŁAWI mamy za sobą. Należało ten mecz bezwzględnie wygrać, jeśli chcemy znaleźć się na jednym ze stopni podium. I plan ten został w pełni zrealizowany, chociaż z małymi trudnościami. Nasi przeciwnicy pomimo, że na chwilę obecną zajmują ostatnie miejsce w tabeli potrafią grać w piłkę. Wielokrotnie w przeszłości spotykaliśmy się przy różnych okazjach - więc wiedzieliśmy czego się spodziewać po tej drużynie. Co prawda zdobyty tylko jeden punkt do tej pory przez SŁAWI niektórych mógłby uśpić, więc od początku należało być skupionym i zdyscyplinowanym. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że na ławce trenerskiej SŁAWI usiadł KRZYSZTOF KLUKOWSKI zawodnik drużyny ZMARNOWANYCH TALENTÓW. Ten to ma rozdwojenie - gdzie się wykazać, kogo lepiej kochać. Początek meczu ani zły, ani dobry a My tracimy bramkę po błędzie wielbłądzie jednego z obrońców. Panowie do roboty, bo nie będzie już o co walczyć. Sprawę w swoje ręce biorą obrońcy, którzy w sumie strzelają pięć bramek. Rozpoczyna strzałem z bliskiej odległości Jarek Gołdyn, Michał Frankowski zaskakuje bramkarza z 26 metrów, dwie bramki dokłada Arek Malinowski (jedna się odbiła od jego nogi po strzale Dąbrowskiego), kończy festiwal Bartek Szumlas. Jeszcze w międzyczasie napastnik Tomasz Stępień zmusza bramkarza dwukrotnie do kapitulacji i możemy spokojnie udać się do szatni. Ten mecz pomimo dość wysokiego wyniku był trudnym spotkaniem, akcje jakieś rwane , niespójne, nie wszystko układało się jak należy. Ale właśnie w takich chwilach poznaje się drużynę i jej charakter. Przed meczem mamy nadal kłopoty kadrowe - po meczu tracimy dwóch kolejnych zawodników. Odzywają się niezaleczone do końca kontuzje i będzie problem ze składem w kolejnych meczach. Darkowi i Pawłowi życzymy szybkiego powrotu do pełnej dyspozycji. Będziecie potrzebni w końcówce rozgrywek. Ale nie tylko mecze z Naszym udziałem będą decydowały o ostatecznym układzie tabeli. Wczoraj zwycięsko z kolejnej batalii pomiędzy czołówką wyszły ZMARNOWANE z CHOPINA (3:1), ale już w czwartek i piątek czekamy na dobre dla NAS rozstrzygnięcia. JR POGÓRZE musi skupić się na kolejnym najbliższym spotkaniu i będzie dobrze.  Może to być udana wiosna 2012 roku.

PS. Kolejne spotkanie w czwartek 24.05.2012 o godz. 20.30 z drużyną CHECZ GDYNIA. 

Tak jak się spodziewałem do końca będzie trwała walka nie tylko o Mistrzostwo, ale również o miejsce na podium. Do grona faworytów dołącza drużyna CHECZY, która pokonała w czwartkowy wieczór dotychczasowego lidera ekipę SKOKU. Przed SKOKIEM zaległe spotkanie z EJSMONDEM i JR-em, a więc  coraz trudniejsza sytuacja. Spokojne są ZMARNOWANE liderując na chwilę obecną, ale jeszcze parę meczy do końca. OJ, będzie się działo !!!

Hiszpan, Ty się zajmij ,aby Tomek był zwolniony z pracy, Gołdyn ma zająć się załatwieniem Croucha (bezwzględnie). Kultys zwerifikuj swój plan zajęć, gdyż drużyna jest w potrzebie.
 

Turniej Oldboyów

WTOREK  15.05.2012  godz. 19.30   MECZ z  DRUŻYNĄ  SŁAWI GRABÓWEK. Zbiórka jak zwykle 18.45, czarne stroje. Obecność i gotowość w komentarzach.

Przypuszczalny skład: BERGAŃSKI  - MALINOWSKI, SZUMLAS, GOŁDYN, KASPRZYK, FRANKOWSKI - ZIELIŃSKI, DĄBROWSKI, MAZUREK, STĘPIEŃ,

 

Wczoraj tj. w sobotę 12.02.2012 w godzinach 14.30. - 16.30 na boisku CHECZY odbył się mini turniej oldboyów z udziałem trzech drużyn. Kapitanami poszczególnych drużyn byli tzw. czterdziestolatkowie, którzy w ten sposób obchodzili swoje święto. Jednym z solenizantów był kibic drużyny JR POGÓRZE a prywatnie mój sąsiad z piętra KRZYSZTOF RĄCZKA. I on to właśnie powołał swoją drużynę w której składzie znalazło się ścisłe kierownictwo JR w osobach JANUSZA RODZIEWICZA, WIESŁAWA FRANKOWSKIEGO, JERZEGO POCZEKAJA oraz ŁUKASZA DĄBROWSKIEGO ( w każdej drużynie mógł grać jeden młodszy zawodnik). Miło Mi donieść, że Nasza drużyna wygrała ten mini turniej a Nasi JR -owcy byli kluczowymi postaciami. Po emocjach związanych z piłką przyszedł czas na dogrywkę przy grillowym stole i mocnych napojach i w tym meczu osiągnęliśmy zdecydowaną przewagę. Gołym okiem było widać formę i doświadczenie wyniesione przez starszych zawodników z tego typu biesiadnych meczy. Oby więcej tego typu meczy i towarzyskich spotkań !!!

 

JR POGÓRZE v BOLTOM JOGA BONITO 2:3 (1:1)

CZWARTEK  10.05.2012 r godz.19.30    JR POGÓRZE  v  JOGA BONITO   2:3

 Skład: BERGAŃSKI -  KURDYBELSKI,  GOŁDYN, MALINOWSKI (1), FRANKOWSKI, KASPRZYK - ZIELIŃSKI, MAZUREK, DĄBROWSKI (1)  

Niestety. Porażka. Od dłuższego czasu nie zaznaliśmy smaku porażki a sytuacja w tabeli była wręcz komfortowa. I pamiętając ubiegły sezon zastanawialiśmy się czy wszystko już do końca pójdzie po naszej myśli - to znaczy będziemy ubiegać się o najwyższe trofeum. Niestety demony wróciły.  A te demony to wręcz niemożliwa indolencja strzelecka. Szkoda prądu na opisywanie niewykorzystanych sytuacji a przy starych lisach jakim są zawodnicy JOGI musiało się to zemścić. Kłopoty kadrowe o których pisałem we wcześniejszych komentarzach w tym meczu miały tylko potwierdzenie. Ale te kłopoty nie mogą być przyczyną porażki w tym stylu tak klasowej drużyny jaką jest JR POGÓRZE. Trudno - zbieramy się do kupy, liżemy rany i nadal walczymy o jak najwyższe cele - tym bardzie, że najbliżsi przeciwnicy również gubią punkty. I tak będzie do końca tych rozgrywek. Mam jednak nadzieję, że jeden z pucharów ozdobi Naszą gablotę. Co do samego meczu, to było to dobre, twarde spotkanie , w którym zmierzyły się doskonale znające się drużyny. Drużynie JOGI życzymy wysokich lotów w pozostałych meczach jak również korzystnych dla Nas wyników z innymi przeciwnikami.  TYLKO JR !!!

 

Gierka 3 maja 12:00/ Podsumowanie po 8 kolejkach GL6

Witam !!!

Majowy długi weekend właściwie już za Nami. Niebywale wspaniała pogoda tych dni sprzyjała wszelkim rozrywkom i zabawom  spod znaku rekreacji a także degustacji na świeżym powietrzu ZŁOTEGO NAPOJU Z PIANKĄ. Drużyna JR na zakończenie tych pięknych i słonecznych dni postanowiła spędzić trochę wolnego czasu na sztucznej murawie. Na apel odpowiedziało dwudziestu chętnych i spragnionych osób, którzy stawili się w czwartek o godz.12.00 na POGÓRZE ARENA. Cenną i dodatnią wartością tego spotkania było to, że na murawie stawiło się dziesięciu zawodników aktualnie reprezentujących barwy JR POGÓRZE - a to w kontekście czekających drużynę spotkań w GL6 jest niezmiernie budującym faktem. Właściwie dzisiejszym meczem-zabawą drużyna JR POGÓRZE rozpoczyna operację pod nazwą JOGA BONITO. Wszelkie informacje dotyczące tego meczu w najbliższym czasie. Dzięki za dzisiejszy sparing i za taką frekfencję.  TYLKO JR !!!

Termin zaległego meczu z 1929 podanego na stronie CHECZY jest tylko wypełnieniem luki - prawidłowy termin  zostanie ustalony w porozumieniu obu drużyn

PODSUMOWANIE po 8-u kolejkach GL6

Czas szybko mknie do przodu kiedy dzieją się ciekawe rzeczy w lidze, a każda kolejka przynosi niespodzianki. Mamy za sobą już osiem kolejek i zostały tylko dwa mecze przełożone SKOK - EJSMOND oraz JR POGÓRZE - 1929. Te dwa spotkania będą niezwykle ważne w kontekście przewodnictwa w lidze. Kto zyskał a kto stracił w ostatnich czterech kolejkach ? Po pierwszych czterech rundach na czele była drużyna SKOKU, na drugim miejscu czaiła się drużyna CHOPINA, trzecią lokatę dzierżyła ekipa EJSMONDA. Tuż za nimi z siedmioma punktami znajdowały się drużyny BLAUGRANY, ZMARNOWANYCH i JR POGÓRZE. Grupę pościgową tworzyły CHECZ, KKS, CLASSIC, JOGA, ENERPOL i 1929. Ostatnie dwa miejsca zajmowały w kolejności SŁAWI  i FC CHYLONIA. Po ośmiu kolejkach na ostatnich dwóch miejscach nic się nie zmieniło- jedynie jeszcze zwiększył się dystans do dwunastej drużyny. Wielkim rozczarowaniem jest EJSMOND, który wypadł poza pierwszą szóstkę i CHOPINA, które nie utrzymało drugiego miejsca. Nadal doskonale spisuje się SKOK, ale przed Nim dopiero mecze prawdy. Doskonałą serię notują ZMARNOWANE i JR POGÓRZE, które są tuż za plecami lidera. Już najbliższe dwie kolejki po długim weekendzie powinny w dużym stopniu wyjaśnić kolejność w lidze.  Ale skoro każda runda wyróżnia się jakąś niespodzianką to piszący ten tekst będzie mądry po ostatnim gwizdku. Podobnie jak wszyscy. A to tylko świadczy o emocjach i wysokim poziomie EKSTRAKLASY.

 

JR POGÓRZE v ENERPOL GDYNIA 7:2 (3:0)

 UWAGA  !!!  NAJBLIŻSZY MECZ Z DRUŻYNĄ 1929 NA PROŚBĘ TEJ DRUŻYNY ZOSTAŁ PRZEŁOŻONY 

CZWARTEK  19.04.2012  godz. 19.30    JR POGÓRZE  v   ENERPOL  GDYNIA   7:2  (3:0) 

Skład : BERGAŃSKI - SZUMLAS, MALINOWSKI, KASPRZYK, KONOPKA, FRANKOWSKI, ZIELIŃSKI - KIJANKA (1), STĘPIEŃ (5), DĄBROWSKI (1)

W siódmej kolejce gdyńskiej GL6 przyszło Nam zmierzyć się z drużyną ENERPOLU, który w tej edycji raczej będzie w dolnych rejonach tabeli. Jednak to nie znaczy ,że JR podeszło lekceważąco do tego meczu. W żadnym wypadku. Pamiętając minimalną wygraną z wiosny 2011 czy remis z jesieni 2010 nie mogliśmy sobie pozwolić na jakąkolwiek stratę punktów - tym bardziej, że mecze pomiędzy innymi drużynami układają się dla Nas wręcz idealnie. Co prawda przed meczem kilku zawodników zgłasza nieobecność w tym meczu, a dwie osoby zgłaszają spóźnienie - jednak nie zrażeni tym faktem przystępujemy do spotkania w pełni skoncentrowani i świadomi dzisiejszego celu. JEST DOBRZE. Stępień otwiera wynik, dokłada drugą bramkę i wykłada piłeczkę Kijance na trzeciego gola. Pierwszą połowę kończymy 3:0 i raczej nie powinno się nic zdarzyć. W międzyczasie do drużyny dochodzą dwaj zawodnicy i można swobodnie grać to co zamierzaliśmy od początku. Jednak ENERPOL to naprawdę niezła drużyna, która wie o co chodzi w tej grze. Chwila nieuwagi i przeciwnicy zdobywają jedną bramkę a następnie pojawia się wynik 2:4 co wprowadza lekkie zdenerwowanie w Naszych szeregach. ENERPOL ma jeszcze kilka wyśmienitych sytuacji bramkowych, ale tego dnia My w swoich szeregach mieliśmy Tomka Stępnia, który dołożył jeszcze trzy bramki (jedna kontrowersyjna), poprawił Łukasz Dąbrowski i efektowne zwycięstwo 7:2 stało się faktem. Może to nie był porywający mecz, ale zwycięzców się nie sądzi. Zrobiliśmy swoje, kolejne trzy punkty dopisujemy w tabeli na Nasze konto i wysoka druga pozycja na chwilę obecną jest jak najbardziej zasłużona. Naprawdę końcowy wynik jest najmniej ważny w kontekście padliny jaką graliśmy jesienią 2011 roku, ale cieszy sama gra i to wszystko co prezentuje drużyna. Oby tak dalej. Przed Nami naprawdę trudny okres zważywszy na problemy jakie Nas czekają, ale mam nadzieję, że końcowy wynik w zupełności Nas zadowoli. Kiedy pojawiają się problemy to widać jak na dłoni jak silna jest drużyna jako zespół ludzki.   TYLKO JR !!!  

PS. Dziękujemy za doping Naszym kibicom, którzy byli obecni na meczu a w szczególności HISZPANOWI, który prosto ze szpitala o kulach przydreptał na boisko CHECZY. 


 

JR POGÓRZE v CHOPINA WEJHEROWO 8:4 (4:2)

DATA  12.04.2012  CZWARTEK godz. 19.30   JR POGÓRZE  v  CHOPINA WEJHEROWO   8:4  (4:2)

SKŁAD;  ELŻANOWSKI - KURDYBELSKI, KASPRZYK, MALINOWSKI, KONOPKA, ZIELIŃSKI (3), FRANKOWSKI (1) - STĘPIEŃ (2), PIĄTKOWSKI (1), KURDZIEL, MAZUREK (1).

To już szósta kolejka Gdyńskiej Ligi ,,6". Dla zespołu JR POGÓRZE niezwykle ważna. Naszym kolejnym przeciwnikiem była nieobliczalna drużyna CHOPINA WEJHEROWO. Piszę nieobliczalna, gdyż sportowo ma papiery na duże granie, ale dość często zdarzają się Jej nieoczekiwane wpadki. Takie jak na przykład w piątej kolejce z drużyną CHECZY. Można napisać, że do trzech razy sztuka, gdyż ostatnio dwie Nasze konfrontacje zakończyły się zwycięstwami zawodników CHOPINA. Ale jesienią każdy Nas lał jak chciał i ile chciał. Wiosna 2012 jest niezwykle przychylna dla drużyny JR a wyniki dotychczas uzyskane wlewają dość dużą dozę optymizmu w Nasze serca. Dla przypomnienia - jesień 2011 roku po sześciu meczach zero punktów, obecnie po sześciu meczach 13 punktów i trzecie miejsce w tabeli. Innym faktem dla Nas przychylnym są korzystne wyniki pomiędzy innymi drużynami. A więc przystąpiliśmy do dzisiejszego meczu nie tylko dobrze zmotywowani, ale również bardzo skoncentrowani i z dużą wolą zwycięstwa. Przez chwilę było trochę niepewności, gdyż w Naszej drużynie wystąpiło dwóch nowych zawodników - bramkarz FILIP ELŻANOWSKI i DAREK KASPRZYK (bardziej znany pod pseudonimem Mućka). Trzeba przyznać, że byli bardzo silnymi punktami drużyny a niezwykle dojrzała gra bramkarza wzbudzała zachwyt również wśród kibiców. DAREK grając na obronie zagrał dobre spotkanie potwierdzając swoje walory. Dziękuję WAM za dzisiejszy mecz, gdyż gra w barwach JR jest nie lada wyzwaniem. Swoją klasę potwierdził grający również z Nami od niedawna BARTEK ZIELIŃSKI strzelając 3 bramki a TOMASZ STĘPIEŃ nie zwalnia tempa strzelając 2 bramki. Po kontuzji udanie wystąpił PAWEŁ MAZUREK zdobywając 1 bramkę - podobnie uczynił MICHAŁ FRANKOWSKI. Oddzielne słowa uznania należą się DANIELOWI PIĄTKOWSKIEMU, który strzelając kapitalną bramkę zakończył w tym sezonie zabawę z piłką. Jak wiemy DANIEL przejdzie zabieg wydobywania żelastwa z kontuzjowanej nogi i powróci dopiero jesienią. DZIĘKUJEMY DANIEL i ŻYCZYMY SZYBKIEGO POWROTU DO ZDROWIA !!!  Pozostali zawodnicy w osobach KAMILA KURDYBELSKIEGO, BARTKA KONOPKI, SEBASTIANA KURDZIELA, ARKA MALINOWSKIEGO rozegrali doskonałe zawody przyczyniając się do efektownego zwycięstwa. Co do przebiegu samego spotkania to tylko do stanu 2:2 drużyna CHOPINA stanowiła równorzędnego partnera - jednak w miarę upływu czasu było widać, że zwycięzca może być tylko jeden. Tak też się stało za co należą się brawa całej drużynie i podziękowania kibicom,którzy byli z Nami. Optymistyczną wiadomością może być ta, że w najbliższych meczach pojawi się KIJEK, a to zdecydowanie zmienia jakość całej drużyny. Oczywiście na lepsze.

MECZ z ENERPOLEM  CZWARTEK 19.04.2012  godz. 19.30

 

Prośba

 

To jest mój znajomy, zresztą kilku z Nas. Napiszę krótko i na temat. W mistrzostwach Polski w Triatlonie przewidzianych jest tylko 500miejsc, decyduje kolejność i szybkość zgłoszeń. Tomasz nie dał rady się zarejstrować w odpowiednim czasie i teraz potrzebuje pomocy, poprzez zagłosowanie na portalu facebook. Dlatego wielka prośba do Was byście przez kilka dni raz dziennie oddali głos na Tomka Cychylika. Tak wieć każdy kto ma facebooka wejdzie na ten link i odda głos - dzięki

https://www.facebook.com/akademiatriathlonu?v=app_187117647998431

P.S. Ostatnio jak organizowaliśmy turniej Tomasz nam pomógł, tak więc w jakiś sposób można się zrewanżować.  

 

JR POGÓRZE v KKS POGÓRZE 8:3 (4:1)

 WTOREK  03.04.2012   godz. 21.30    JR POGÓRZE v  KKS POGÓRZE   8:3 (4:1)

SKŁAD: BERGAŃSKI - MALINOWSKI (2), GOŁDYN, FRANKOWSKI (2), KULTYS, ZIELIŃSKI - PIĄTKOWSKI, STĘPIEŃ (4), KOLENDA

Długo oczekiwany dzień nadszedł. Rywalizacja w GL6 nabiera nie tylko tempa i określonego smaczku, ale również niektóre mecze są dość szczególne. Do nich należy między innymi konfrontacja dwóch zespołów z jednej dzielnicy. TAKI MECZ MOŻNA OKREŚLIĆ MIANEM KLASYKA LUB WIELKICH DERBÓW. I właśnie takim meczem jest rywalizacja pomiędzy JR-em a KKS-em. Ostatnio trzeba przyznać, że to KKS mógł chodzić z głową do góry rozstrzygając dwa mecze na swoją korzyść. Powiedzenie,że zawodnicy obu drużyn znają się jak łyse konie to stanowczo za mało. W tych meczach zawsze iskrzyło, ale w ramach dozwolonych przepisów.  JR od początku tej edycji boryka się z problemem personalnym, w każdym meczu nie wiadomo kto zjawi się na boisku i kto będzie gotowy do gry (kontuzje,praca, praca za granicą, sprawy osobiste). Do późnych godzin dzisiejszego dnia skład personalny był wielką niewiadomą, a przecież derby zobowiązują i nikt nie przyjmie taniego usprawiedliwienia. Ostatecznie zjawiła się niezła kapela - chociaż mniej liczna, ale bardziej skuteczna i można było zaczynać to spotkanie. Tomek Stępień strzela pierwszą bramkę po kapitalnym zagraniu Daniela Piątkowskiego już w 20-ej sekundzie i czuć, że tym razem JR nie wypuści szansy z rąk. Tomuś dokłada jeszcze trzy kolejne bramki i schodzimy na przerwę przy stanie 4:1. Jest bardzo dobrze.  W tym meczu właściwie wszystko Nam wychodzi na niesamowitym luzie i dużym spokoju. Ten spokój wprowadza Bartek Kultys, który pojawił się w Naszym zespole po dłuższej przerwie oraz doskonale grający Bartek Zieliński. Dwaj skrajni obrońcy Michał Frankowski i Arek Malinowski strzelają po dwie bramki ciągnąc grę do przodu. Mądrze całą grą kierował Jarek Gołdyn a Paweł Bergański stanowił dla napastników KKS-u zaporę trudną do sforsowania. Zabranie piłki Danielowi Piątkowskiemu przez obrońców KKS-u często było niewykonalne a chęć gry Łukasza Kolendy sprawiała, że tym razem nie mogło być innego wyniku jak tylko zwycięstwo JR. Oczywiście Nasi przeciwnicy starali się jak mogli, podjęli rzuconą rękawicę, ale tym razem mieli za mało argumentów NA TAK. Być może przechodzą lekki kryzys, gdyż jest to Ich druga porażka pod rząd a ciężkie mecze dopiero prze Nimi. Mam nadzieję, że KKS otrząśnie się z lekkiej zapaści i sprawi jeszcze niejedną niespodziankę. Co do barw w jakich jest cała dzielnica - to wszystko wróciło na właściwe miejsce i tak do kolejnych DERBÓW. DZIĘKUJEMY ZA DOBRE SPOTKANIE I DO ZOBACZENIA W KOLEJNYCH MECZACH !!!  TYLKO JR !!!   


 

JR POGÓRZE v BLAUGRANA 4:3

CZWARTEK  29.03.2012r -  godz.21.30    JR POGÓRZE - BLAUGRANA  4:3  (2:2)

SKŁAD: BERGAŃSKI - MALINOWSKI, GOŁDYN, KONOPKA, KURDYBELSKI, FRANKOWSKI (1) - KIJANKA, STĘPIEŃ (2), MAZUREK, D.PIĄTKOWSKI(1).

Się działo i to ile !!! W tej edycji każdy punkt to wręcz wyszarpywanie przeciwnikowi z gardła. Każde spotkanie niezależnie jaka gra drużyna jest swojego rodzaju spektaklem a wynik do końca nie jest jasny. Można by tu podać kilka niespodziewanych rozstrzygnięć a do końca jeszcze bardzo daleko, więc trudno typować tzw. pewniaków. My w tej edycji do nich nie należymy i trudno Nas będzie szukać w tym gronie. Nie znaczy to jednak,że nie mamy ambicji i jakiejś wiary w końcowy sukces. Jak to się popularnie mówi ,,pożyjemy, zobaczymy". Warto przypomnieć Naszą sytuację z poprzedniej edycji, kiedy to po czterech spotkaniach mieliśmy zero punktów, a obecnie siedem. I to jest olbrzymi kapitał zważywszy na ciężkich przeciwników jakich mieliśmy do tej pory. W dzisiejszym meczu z zespołem BLAUGRANY nie byliśmy wcale lepsi. Gra w Naszym wykonaniu pozostawiała wiele do życzenia. Po raz kolejny będę się powtarzał pisząc o nie wykorzystanych sytuacjach. Nie zwracam uwagi na szanse bramkowe przeciwników. To Ich problem. My jak zwykle gdybyśmy wykorzystali 50% szans to spokojnie bez nerwów czekalibyśmy na gwizdek końcowy. A tak nerwówka nie tylko w szeregach zawodników, ale również wśród osób towarzyszących. Ale w tym sezonie drużyna pokazuje charakter - gra do końca i są tego owoce. Blaugrana przegrała swój mecz być może w sposobie podejścia do Naszej drużyny. W ubiegłej edycji przed Naszym meczem pisali na swojej stronie, że grają z najsłabszą drużyną. Po przegranym meczu 5:13 pisali, że to dramat przegrać z najsłabszą drużyną. Mam nadzieję, że po dzisiejszej kolejnej porażce w następnych meczach z JR POGÓRZE zmienia swoje podejście. Niezależnie od wyniku dzisiejszego spotkania należy podkreślić, że BLAUGRANA to bardzo dobry zespół z możliwościami na czołowe lokaty, czego Im serdecznie życzymy. Na dzisiejsze słowa uznania zasłużył cały zespół, który podjął walkę mimo niekorzystnego wyniku a wyróżnić należałoby Naszego bramkarza PAWŁA BERGAŃSKIEGO tak naprawdę ojca tego sukcesu. TOMEK STĘPIEŃ strzelając dwie bramki potwierdził, że nie tylko jest w gazie, ale należy do ścisłej czołówki strzelców GL6. Przykry incydent wydarzył się z naszym napastnikiem PAWŁEM MAZURKIEM. Tuż przed końcem meczu doznał bolesnej kontuzji. Po jednym starciu z okrzykiem bólu wylądował za boczną linią trzymając się za kolano. Widać było, że ból był ogromny, gdyż Paweł nie podnosił się z murawy przez dłuższą chwilę. Jednak po pewnym czasie sam doszedł do ławki rezerwowej i mamy nadzieję, że szybko dojdzie do zdrowia. TYLKO JR !!!

PODSUMOWANIE DOTYCHCZASOWYCH CZTERECH KOLEJEK GL6

Za Nami już jedna trzecia rozgrywek GL6 na gdyńskiej CHECZY. Dopiero co rozpoczynaliśmy długo oczekiwane granie, a już musimy przygotowywać się do piątej kolejki. Postaram się w paru słowach przeanalizować aktualną sytuację i zajmowane miejsca przez poszczególne drużyny a także trochę wybiec na przód. Bezprzecznym liderem jest SKOK STEFCZYKA z dwunastoma punktami i całkiem realną szansę na dobry końcowy wynik. Ale pod warunkiem, że tę formę utrzyma do końca rozgrywek. A z tym różnie bywało. Co prawda przeciwnicy nie byli najsilniejsi i dopiero mecze z czołówką pokażą prawdziwą twarz tej drużyny. Poczekamy, zobaczymy. Drugim zespołem z dziesięcioma punktami jest ekipa CHOPINA, która  na pewno zgłasza akces na podium. Ale czy to się Jej uda zważywszy końcówkę poprzedniej edycji. Punkty zdobyła dość łatwo ze słabszymi drużynami ( w tym walkower od 1929) ale trzeba poczekać na mecze z czołówką. Trzecią drużyną jest EJSMOND CLUB z dziewięcioma punktami i już przegrał z nieobliczalnym CLASSICEM  a zwycięstwo 2:1 z JR Pogórze było dość szczęśliwe. Dwa łatwe zwycięstwa z CHECZĄ i CHYLONIĄ dość przyciemniają obraz co do dyspozycji tej drużyny. Jedno jest pewne, że w tej rundzie nie będzie jej łatwo. Trzy kolejne ekipy to BLAUGRANA, ZMARNOWANE TALENTY i JR POGÓRZE z siedmioma punktami. I pozwolę sobie wyrazić zdanie, że to ta szóstka będzie walczyła o miejsca na podium. Za Nimi jest grupa pościgowa w składzie KKS  POGÓRZE, JOGA BONITO i ENERPOL do których co kolejkę może dołączyć CLASSIC, CHECZ i 1929. Natomiast na chwilę obecną dwa ostatnie miejsca zajmują SŁAWI GRABÓWEK i FC CHYLONIA. Ale mam nadzieję, że dla wszystkich drużyn poszczególne lokaty zmienią się po czterech kolejnych kolejkach rozgrywek.  ZOBACZYMY !!!

 

Koniec sezonu halowego 2011/2012 - Podsumowanie

 Za oknem coraz większe temperatury, słońce coraz wyżej a to niezmienny znak, że kopanie piłki w zamkniętych pomieszczeniach odsuwamy na kilka miesięcy. Jaki był ten sezon dla JR POGÓRZE, co osiągnęła drużyna, czym może się pochwalić i jak przebiegał tegoroczny halowy sezon - na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym podsumowaniu.  Jak wiadomo Nasza drużyna zawsze była kojarzona z grą na hali. Można powiedzieć, że miała to we krwi - gdyż  większość zawodników od najmłodszych lat związana była z halą ZS nr 11 i naturalną rzeczą było to ,że pójdziemy w tym kierunku. To właśnie gra na hali ukształtowała zespół jako całość. Mówiłeś JR- myślałeś halówka, mówiłeś halówka wiedziałeś, że gdzieś jest JR.  I tak jest do dzisiaj, chociaż trochę zmieniły się priorytety, ale stara miłość do gry na hali nie rdzewieje. Oczywiście nie mówimy o halowym graniu w rozgrywkach III, II czy I -ej ligi pod egidą określonego związku, ale o typowych rozgrywkach amatorskich. Co prawda w swojej ośmioletniej sportowej historii JR POGÓRZE mierzyła się z drużynami z tych rozgrywek i ma  do czego się odnieść jeśli chodzi o poziom sportowy - jednak typowy status drużyny amatorskiej nie pozwolił na regularne ligowe rozgrywki w wyżej wymienionych klasach. Mnogość różnorodnych rozgrywek w formie określonych lig w różnych miastach i sukcesy w tych rozgrywkach w pełni usatysfakcjonował Nasza drużynę czyniąc ją wierną tym rozgrywkom. Jednak rozbudowana oferta gry na sztucznej nawierzchni (praktycznie przez cały rok) spowodowała zmianę strategii sezonowego grania na hali. ŚWIADOMIE zrezygnowaliśmy w sezonie 2011/2012 z regularnych rozgrywek w jakiejkolwiek lidze halowej. Spowodowane to było przede wszystkim kłopotami związanymi  z prywatnym życiem poszczególnych zawodników, potrzebą leczenia kilku kontuzji a także z małą ilością środków finansowych. Drużyna przyjęła strategię występu w kilku prestiżowych turniejach halowych i ta droga wydaje się najbardziej słuszna. Rozpoczęliśmy od grudniowego KASZUBY CUP - turnieju, w którym większość uczestników to drużyny klubowe z Naszego regionu. Nie do końca Nasz występ w tym turnieju można uznać za udany, gdyż minimalne porażki w kluczowym momencie nie pozwoliły na dobry wynik. Jednak drużyna została zauważona i mamy nadzieję, że swoją grą zasłużyliśmy na zaproszenie w przyszłym sezonie. Kolejne wyzwanie to znany w całej Polsce turniej AMBER CUP. W zeszłorocznym turnieju sprawiliśmy  niespodziankę plasując się na czwartym miejscu, więc w tym roku liczyliśmy na coś więcej. Ale piłka to taka dziwna dyscyplina, która nie wybacza jakichkolwiek potknięć. Jedna, jedyna porażka na własne życzenie 1:2 z ubiegłorocznym zwycięzcą  wywala Nas poza burtę rozgrywek. Trzy remisy i jedno zwycięstwo pozwalają jedynie na w miarę dobre samopoczucie i świadomość, że nie daliśmy plamy. Może za rok. Do trzech razy sztuka. Luty 2012 roku to czas na kolejny PUCHAR POGÓRZA. I to już piąta edycja. W tym roku puchar ten miał szczególne znaczenie, gdyż był połączony z akcją charytatywną wspomagającą jednego z Naszych kolegów. Wystartowało 18 -e drużyn i dwudniowe zmagania przyniosły wiele wrażeń nie tylko poszczególnym ekipom, ale również licznie zgromadzonej publiczności. Finał przyniósł zwycięstwo po raz piąty drużynie JR POGÓRZE, a sam przebieg meczu byłby ozdobą niejednej ligi halowej. I na koniec sezonu halowego niezwykle prestiżowe rozgrywki V-ej EDYCJI POMERANII CUP czyli amatorskich mistrzostw województwa pomorskiego w piłce halowej. Trzykrotnie jako drużyna znajdowaliśmy się na podium i to było kartą przetargową w Naszym kolejnym występie. Udało się i drużyna zdobyła tytuł vicemistrzowski potwierdzając swoje duże możliwości i umiejętności. Mam nadzieję, że przekonaliśmy organizatorów, że kolejne finały nie mogą odbyć się bez JR POGÓRZE. A więc sezon halowy 2011/2012 zakończyliśmy miłym akcentem i przyszłość w tego typu rozgrywkach rysuje się interesująco.

DANE STATYSTYCZNE:     ogólnie na hali rozegraliśmy w sezonie 2011/2012   -  33 mecze (16 zwycięstw, 9 remisów, 8 przegranych)- bramki  90:61

 Wystąpiło 26 zawodników: KIJANKA  30/19, GOŁDYN  25/5,  BERGAŃSKI  20/-,  FRANKOWSKI  17/6,  MOTYL  17/6,  PIĄTKOWSKI 17/3,  KULTYS  17/4,  DĄBROWSKI   15/8,  MALINOWSKI  15/1,  GODLEWSKI  14/3,  STĘPIEŃ  12/7,  KONOPKA  12/-,  KURDZIEL  11/9,  MAZUREK  11/2,  SZUMLAS  11/-,  KURDYBELSKI 8/2,  KOWALSKI  7/4,  PETA  6/7,  KWAŚNIK  6/5,  BIECKE  6/-,  MASZOTA  4/-,  KOLENDA  3/1, GRESZTA  3/-, OTTO  3/-, KAMIŃSKI  3/-, ROSZAK  1/-.

 

Strona 1 z 37

Ostatnie filmy

On-line

Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości 

Reklama

Zaprzyjaźnione linki:
Checz Gdynia
Ośrodek sportowy Checz Gdynia zaprasza!
KKS Pogórze
Katolicki klub sportowy Pogórze Górne
Sklep BIKE 11
Rowery cześci i suplementy diety.
Sklep on-line Speed sports